Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paraiso natural. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paraiso natural. Pokaż wszystkie posty

18 maja 2015

Jak się robi prawdziwy ser?

Zastanawialiście się kiedyś jak powstaje ser który jecie? Zazwyczaj wrzucamy na kanapkę plaster wyrobu seropodobnego, nawet nie mając świadomości, że nas oszukali i sprzedali nie do końca to co można z ręką na sercu nazwać serem.

Wikipedia o serze nam powie:

Ser – produkt spożywczy wytwarzany z mleka poprzez wytrącenie z mleka tłuszczu i białka w postaci skrzepu, który zostaje poddany dalszej obróbce. Istnieje wiele gatunków sera i dzieli się je np. ze względu na gatunek mleka, zawartość tłuszczu, konsystencję, proces produkcyjny i czas dojrzewania. Ser zawiera wiele składników odżywczych. Technologią produkcji serów zajmuje się serowarstwo.

A o wyrobach seropodobnych:
Wyroby seropodobne (ser seropodobny) – produkt spożywczy, substytut sera. Otrzymywany z obróbki mieszaniny mleka z tłuszczem roślinnym, czasami też mlekiem w proszku  i  skrobią pszenną. Technologia wytwarzania jest podobna do produkcji sera żółtego.
Ze względu na tańsze składniki często jest stosowany w fast foodach i sprzedawany w sklepach za niższą cenę niż ser.

Zasadnicza różnica polega na tym, że ser - ser prawdziwy produkowany jest z mleka i składników związanych z procesem jego dojrzewania (bakterie kwasu mlekowego, podpuszczka). W wyrobach seropodobnych znajdziecie wiele innych ciekawych składników takich jak tłuszcze roślinne, mleko w proszku, soję, i wiele innych wspomagaczy - wypełniaczy, barwników, dzięki którym producent tnie koszty i sprzedaje nam coś co wygląda jak ser ale serem nie jest. Oprócz tego, że ma słowo ser w nazwie, z serem ma niewiele wspólnego.
Chciałam wam dziś pokazać jak powstaje prawdziwy ser, który wytwarzany jest tylko z mleka i bakterii wspomagających fermentację i dojrzewanie. Pewnego marcowego ranka odwiedziłam maleńką serowarnię w Ovin (Asturias, Hiszpania), gdzie każdego dnia niesamowicie zgrany team wytwarza pyszne sery. Tu muszę dodać, że mleko używane do produkcji pochodzi z ekologicznie czystych terenów, jest przywożone do serowarni tuż od krowy i pasteryzowane na miejscu. Szacun! Praca tu zaczyna się o 5 rano i kończy późnym popołudniem. Wiedziałam już wcześniej, że w Ovin pracują fantastyczni ludzie, ale widząc ich przy pracy, byłam pod jeszcze większym wrażeniem tego jak zgrany jest to zespół, jak płynnie przebiega cały proces. Spędziłam z nimi fantastyczny dzień!
Ale, zacznijmy od początku. Dzień w serowarni zaczyna się od przywiezienia świeżego mleka, które jest natychmiast pasteryzowane. Jeżeli w danym dniu będzie produkowany ser w mleka wyłącznie krowiego to do wanny serowarskiej wędruje tylko mleko krowie. Jeżeli ma to być mieszanka mleka krowiego z owczym czy kozim to te rodzaje mleka są w odpowiednich proporcjach mieszane na miejscu.





Następnie do mleka dodawane są bakterie powodujące fermentację i zaczyna się proces mieszania w wyniku którego wydziela się serwatka. Trwa to chwilę, aż do uzyskania drobnych kawałków sera, które wyglądem przypominają serek wiejski znany w Polsce.





Potem z wanny, w której warzony jest ser, zlewa się serwatkę, a powstałe kawałki sera są krojone i pakowane do foremek. 















Foremki potem są dociskane specjalną prasą i tak ściśnięte, czekają do następnego dnia. Dzięki temu odsączona zostaje reszta serwatki i kawałek sera zachowuje kształt i odpowiednią konsystencję. 

Następnego dnia ser wyjmowany jest z foremek i składany na 12 godzin do roztworu wody z solą. Potem ser wędruje na półki gdzie spędza kolejny dzień odpoczywając. Finalnie sery są składanena drewnianych półkach w komorze dojrzewającej, na około 4-5 tygodni w zależności od rodzaju sera. Tam są co jakiś czas przewracane. Ot i cały proces. Prosty, ale pracochłonny, w Ovin wykonywany w całości ręcznie. Nie ma taśm produkcyjnych, którymi sery wędrują z foremki do pakowaczki, nie ma sztucznych barwników ani wypełniaczy. Z 1000 litrów mleka powstaje w zależności od rodzaju sera od 150 do 200 pięćset gramowych kawałków sera. Po okresie dojrzewania sery są pakowane w woreczki próżniowe (również ręcznie) i dostarczane do sklepów. 










Ekipa z Ovin, Joaquin, Isabel z czyich rąk trafiają na nasze stoły pyszne sery.




Spróbujcie koniecznie Hiszpańskich serów, ale nie tych najtańszych z marketu. Sprawdźcie sklepy, które specjalizują się w sprzedaży serów. W samej Asturii zarejestrowanych jest około 40 różnych gatunków serów. 







25 lutego 2015

Puertos de Marabio, pierwszy raz w górach w nowym roku

Dawno nie było nic o górskich klimatach. Tuż po nowym roku wybraliśmy się w góry. Trasa niezbyt trudna, wejście na kilka szczytów, trochę deptania po śniegu, zamarznięte jeziorko po drodze i druga grupa ludziów w ilości dużej. Miłego oglądania!











Pozujemy na szczycie :D 


Wydeptalismy śnieg! Yeah!

Fajne odbicie wyszło :D

Po jeziorku można było chodzić, warstwa lodu dosyć gruba




Tam zmierzamy do auta odzipnąć i potem na obiadek


I obiadek w wiejskiej restauracji Restaurante Aladino (dekoracje sylwestrowe jeszcze cieszyły nasze oczy), aparat wylądował w bagażniku, więc został mi tylko iphone :D